Przejdź do głównej zawartości


Witam Cię na moim blogu.

Blog ten, jak wskazuje jego nazwa, chcę poświęcić pasji.
Dla mnie życie to pasja.
Mam nadzieję, że się polubimy.
Pozdrawiam Cię i zapraszam jak najczęściej do mojego wirtualnego świata.
Każdy Twój komentarz będzie dla mnie wyróżnieniem.
Pozdrawiam
Pasjo(m)atka 😊

Komentarze

  1. Już Cię lubię - i zamierzam zaglądać częściej , bo generalnie lubię ludzi z pasją :) Powodzenia i wytrwałości w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię serdecznie. Ja już od dawna jestem czytelniczką Twojego bloga, bo troszkę nas łączy. Nawet nie wiesz ile emocji mi dostarczyłaś tym pierwszym w moim życiu komentarzem☺Pozdrawiam

      Usuń
  2. Witaj ja również będę tutaj częstym gościem wpadaj do mnie Czekam na odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło Cię gościć☺Za chwilę wpadnę do Ciebie. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Witaj ! Fajne nowe miejsce się zapowiada :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na więcej. Zycie jest pasjonujące! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! i to zawsze, nawet mimo wszystko. Pozdrawiam

      Usuń
  5. Czekam na więcej. Zycie jest pasjonujące! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Doszłam do wniosku, że wszyscy powariowaliśmy. Ja dla siebie już szukam ratunku

Kilka dni temu spotkałam na zakupach znajomą, z którą zaczęłyśmy opowiadać sobie wrażenia z wakacji. Ona z trójką dzieci, ja z dwójką. Obie zgodnie stwierdziłyśmy, że nasze dzieci są zdecydowanie nadaktywne i moja znajoma zapytała właściwie samą siebie: Dlaczego one takie są? (tzw. ruchliwe, nie do upilnowania itp.) i sama odpowiedziała sobie na to pytanie stwierdzając: Chyba dlatego, że to my jesteśmy tacy nerwowi. W drodze do domu naszła mnie refleksja i stwierdziłam, że chyba wszyscy zwariowaliśmy w tym dzisiejszym świecie. No może z jakimiś wyjątkami. Moja znajoma miała rację jesteśmy nerwowi nawet Ci, którym wydaje się że nie są. Głównie wynika to z tego, że staliśmy się zadaniowcami. Każdego dnia wyznaczamy sobie cele (od wyszorowania łazienki do przebiegnięcia 5 km), które musimy zrealizować i już ten fakt powoduje, że zaczynamy odczuwać stres, który narasta gdy napotykamy problemy na drodze do realizacji naszego celu.  Sami się nakręcamy, co obserwują nasze dzieci lub co go...

Moje skromne rozważania o szczęściu

Wczoraj moja młodsza córcia skończyła roczek. Nie będę oryginalna jeśli napiszę Kiedy to zleciało? Przyjęcie zorganizowaliśmy w ogrodzie, pogodę mieliśmy wymarzoną, wszystko wyszło pięknie. Ja po ogarnięciu zamieszania z prezentami, tortem itp. usiadłam w końcu razem z gośćmi i tak patrząc na bawiące (a raczej szalejące po całym ogrodzie) dzieci, naszą rodzinę, przyjaciół i moją 94-letnią kochaną babcię pomyślałam, że ten właśnie obrazek nazwać mogę SZCZĘŚCIEM moim szczęściem. Tak mam szczęście i nie boję się napisać tego publicznie, a nawet głośno powiedzieć. Mam wyczekane, wymodlone, cudowne dzieci, męża wcale niecudownego😉, dom, pracę, zdrowie i to jest moje osobiste szczęście. Ktoś mógłby powiedzieć, ze to banał bo nie mam milionów na koncie, za to mam kilka kilogramów więcej na sobie, dom, który jeszcze wykańczamy, dzieci z małą różnicą wieku (jeśli też ktoś ma, to wie co to znaczy) itd., itd. itd. mogłabym wymieniać w nieskończoność. Ale czy w życiu chodzi o to by skupiać się n...